
Spontaniczne zdjęcia rodzinne wykonane w studio w Warszawie. Spontaniczne, bo Lilka nie była raczej zainteresowana sesją i tylko czasem udało się ją zaprosić na plan zdjęciowy. Oczywiście moja magiczna moc spowodowała, że Lilka wystąpiła m.in. w wianku czy opasce, których nie nosi i nie znosi! 😉 Starsza siostrzyczka pilnie strzegła młodszej siostrzyczki i co rusz przypominała mi: „Martynka jest moja!” 🙂 To nie była łatwa sesja dziecięca, czego raczej nie widać na zdjęciach? 🙂






